Przypomnimy to Panu hurtowo.

Odwracamy głowy. Odwracamy swoją uwagę. Gadżety i bzdety. Wszystko dobre żeby zapomnieć. Dalekim zakątkiem świadomości przeczuwamy, że tam jest. Otoczona woalem chłodnego spokoju. Pewna i nieunikniona. W natłoku zdarzeń i potoku złudzeń co jakiś czas wyrywani do tablicy zgłaszamy ustawiczne nieprzygotowanie. Taka młoda, widziałem go wczoraj – niemożliwe. Uff. To nie ja. Mam jeszcze czas.
Bzdura. Nieunikniony ciąg zdarzeń ma jasne i zdefiniowane zawczasu zakończenie. Warto każdego dnia pielęgnować i szanować dar życia oswajając równocześnie jego integralną część. Śmierć.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.