Zobaczyć kota

Obiektywni?
Staramy się, dopieszczamy. Aby tylko nie uronić kropli. Źródło musi pozostać niezmącone. Tak jak w podręczniku. W większości przypadków to niemożliwe. Zarówno w skali mikro jak i makro. Wszędzie te oddziaływania i wpływ. Cholerne interakcje. Pozyskując dane chcący lub niechcący deformujemy ustalony stan, już na wstępie modyfikujemy źródło danych. Później jest tylko gorzej. Niedomówienia, przemilczenia, pomyłki czy celowa dezinformacja. W końcu jest. Upragniony produkt systemu. Wiedza. Wytęskniona, hołubiona, na piedestały wznoszona. Wiedza. Zdeformowany pryzmatem ludzkiego umysłu obraz świata.

On Próbował

Gdybyście się kiedyś pogubili i ścieżki właściwej odnaleźć nie mogli wspomnijcie słowa bratniej duszy – kawalera de Montaigne. Niech no wygrzebię z kieszeni mego surduta. Gdzieś tu…  Yhhyh, mam!

Umiałeś li obmyśleć i poprowadzić swoje życie? Dokonałeś tedy największego dzieła ze wszystkich. Natura nie potrzebuje wielkiego losu, aby się pokazać i wyżyć; ukazuje się jednako na wszystkich piętrach, i za kurtyną, i bez niej. Kto umiał nakreślić bieg własnego życia, dokazał o wiele więcej niż ten, który kreśli książki; kto umiał zdobyć sobie ład i spokój, lepiej żył niż ten, który zdobył królestwa i miasta

Jezioro Łabędzie

Zgodnie z tytułem dziś będzie o LEDAch ;-) . Parametry zachęcają. Niski pobór energii, w miarę jasne, nie grzeją się. Na pierwszy rzut oka – Super! Po bliższym poznaniu i dokładnym pomacaniu wszelkich jędrności towaru wychodzą na jaw szczegóły. Pudełkowe zużycie energii podrasowane a reklamami przyrzekana długowieczność to często fikcja. Jasność jakaś taka nie jasna. Nawet te ciepłe egzemplarze z domu robią trupiarnię. W lecie gdy słońce nas rozpieszcza można wszelkie niedogodności LEDowych żarówek znieść – nie nagrzewają pomieszczenia jak żarówki tradycyjne. W zimie to inna bajka. Wygłodniali słońca szukamy substytutu. Tutaj LEDy to porażka. Zdecydowanie lepiej posłużą nam  tradycyjne wstrząsoodporne setki. Mocne, przyjemne dla oka światło, daje energię do życia. Promieniowanie podczerwone emitowane przez normalne żarówki dogrzewa zauważalnie całe pomieszczenie dając uczucie przytulności. Dziś hitem stają się panele i folie infrared kosztujące tysiące złotych. Po co? Żarówka kosztuje 1,5 zł. Powstaje pytanie: Czy „zrezygnowaliśmy” z tradycyjnych żarówek na rzecz trudnych w utylizacji świetlówek i LED  (zakup 20-100zł), aby grzać w domach prądem przy użyciu paneli (zakup 1000zł i więcej). Sensu ani oszczędności nie widać tu żadnej. Coś czuję, że jesień i zima upłynie tanio, wstrząsodpornie i podczerwono. A jakiś rachunek za ogrzewanie i tak trzeba zapłacić. Pstryk!

Sprzężenie zwrotne

Człowiek jest istotą stworzoną do komunikacji i przepływu informacji. Jesteśmy kombajnami informacji. Stawiamy snopki danych. Odsiewamy ziarno od plew wiedzy. Gdy brakuje informacji stajemy się bezużyteczni. Każdy z nas oczekuje od społeczeństwa sprzężenia zwrotnego. Swoistej metryczki. Informacje o tym jak nas widzą, oceniają, czy akceptują nasze zachowanie pomagają w korekcie kursu, który być może właśnie nieszczęśliwie prowadzi ku urwistym klifom nieprzyjaznego wybrzeża.
Tak jest w naszym stadzie. Stado jest lustereczkiem Królowej Śniegu.
Bez interakcji generującej zmianę nie ma gry. Nie ma cywilizacji.

Chata Morgana

Panowie i panie – władcy stworzenia. Wydaje się nam, że odkrycia, osiągnięcia naszej cywilizacji kształtują nas i nasz świat. Kreujemy i produkujemy i konsumujemy. Nazywamy, nadajemy sens i kształt. A może jest odwrotnie? Może to co ukryte, nasza niewiedza jest w tym świecie ważniejsza? Może ten skryty w cieniu niezbadany ludzką stopą obszar decyduje o kształcie tu i teraz?