Na plażach Zanzibaru

Wiosna, lato, jesień, zima innej drogi w życiu ni ma – deklamuje pod sumiastym wąsem beznadziejnie smętny góral siedząc pod strzeszką z której kapie deszcz. Patrzy na zasnute mgłą góry. Brrr.
Bzdura ! – energiczny głos zza kadru. Przebitka na słoneczną lagunę i opaloną uśmiechniętą rodzinkę.- Przełam rutynę. Plaże Tunezji czekają także w listopadzie.

Stężali

Stworzył życie dla żartu. Nie zrozumieli. Zaprasowali kołnierzyki. Zawiązali krawaty. Zacisnęli pięści.
Przy niebiańskiej bramie stoi zdziwiony. – Piotrze, czemu same sztywniaki tu trafiają ? Taki dobry dowcip… 

A imię jego

Cztery.  Po prostu cztery. Już w szkolnej ławie poznajemy doskonałość. Stykamy się niemal co dzień. Oswajamy. Obojętniejemy.
2+2. Prostota i wyrafinowanie zawarte w kilku znakach. Doskonałość. Ideał, którego w życiu nie mamy szans doświadczyć.
Okadzeni dydaktycznym dymem, tracimy resztki krytycyzmu. W realu 2+2 wcale nie daje wyśnionej okrągłej czwórki. Wykuty w szkole wynik to tylko próba okiełznania rzeczywistości, ściągnięcia cugli w pędzącym na oślep rydwanie nieoczywistości. Czwórkami szli… Tak łatwiej. Póki co samooszukując się, robimy dobrą minę do złej gry i delektujemy się tą rozlazłą fałszującą orkiestrą tusząc, że gra cztery/czwarte, imaginując sobie – gdzieś tam jest po bożemu ułożony wszechświat w którym materializują się bajki pani od matematyki.

Kawa ### – wędka na pogawędkę.

Klip 1.

„Lara Croft”

Ładna babeczka. Brunetka. Długie nogi.
Poranny telefon.
Wskakuje w seksowny stylizowany na kamizelkę wędkarską ciuszek. Dopina suwak w krótkich spodenkach „wędkarskich” z wieloma kieszeniami. Długie nogi wpycha w obcisłe wysokie latexowe buty.
W biegu łapie torbę z wędkami i rzuca na tylne siedzenia terenówki.
Na drzwiach logo ryby – pewnie jakiegoś klubu wędkarskiego.
Wędki majtają się gdy jedzie po bezdrożach.
Mija staw, szuwary i skręca…
Następna scena: elegancka kawiarnia.
Bohaterka rozmawia z koleżanką. Koleżanka ubrana w śnieżnobiały kostium z wielkim kapeluszem ( odjechany projekt Jean Paul Gaultier ). Plotkują w najlepsze. Atmosfera doskonała.
W tle zaparkowana, rozmyta głębią ostrości terenówka ze sterczącymi z bagażnika wędkami.
Hasło: Kawa ### – wędka na pogawędkę.

Klip 2.

„Staw”

Dwóch facetów. Staw. Łowią. Wędki ani drgną. Pogoda kiepska. Dżdży. Spoglądają na siebie z ukosa nastroszeni.
Jeden wyjmuje termos z aromatyczną, gorącą kawą. Nalewa sobie.
Drugi spogląda pożądliwie. Pierwszy gestem zachęca do poczęstunku.
Podaje gorący kubek wspaniałego napoju.
Kolejna scena:
Widok od tyłu. Widać plecy. Siedzą razem gestykulując. „Taka duża ryba”. Dobrze się bawią.
Hasło: Kawa ### – wędka na pogawędkę.

Klip 3.

„Podryw”

Ona i on siedzą samotnie przy stolikach. Co rusz spoglądają na siebie z zainteresowaniem. Brak jednak odwagi. Ona zamawia kawę.
On nie może się oprzeć aromatowi i zdobywa się na śmiałość i podchodzi.
Kolejna Scena: Siedzą razem przy stoliku, konwersując  z błyskiem w oku. Widać, że coś z tego będzie.

Równolegle do tej historii u góry ekranu widzimy animowaną prostą kreską rysowaną historyjkę w stylu Barbarelli. „Barbarella” zarzuca wędkę. Spławik porusza się góra – dół. Po animowanej wodzie rozchodzą się kręgi. Podpływa łakoma rybka. Po chwili wahania łapie się na przynętę.
Kolejna scena: Rybka piecze się na patelni – prawie wakacje w tropikach. Na koniec mruga figlarnie okiem.
Hasło: Kawa ### – wędka na pogawędkę.