W temacie

Grzegorz Turnau Międzygwiezdni

My na ziemi przejazdem
Więc szanujmy dzień każdy
I noc co międzygwiezdna
Tak co o nas gdzieś zezna
Nie neuron i nie proton
I nie zniszczenia potop
Lecz życie mamy jedno
Z kosmosu mgiełką zwiewną

My międzygwiezdni tylko przyjezdni
Chwilowo ziemscy całkiem współcześni
Nad nami flaga to gwiezdna flaga
Tam ponad nami tu taka sama x2

Tu podróż bez przesiadek
Życia nagły przypadek
Tyś niestratek niestratek
Urody życia świadek
Jesteśmy z drogi mlecznej
Z prawd z duszy tej odwiecznej
I mimo wahań sprzecznych
Wśród zdań tych ostatecznych

My międzygwiezdni tylko przyjezdni
Chwilowo ziemscy całkiem współcześni
Nad nami flaga to gwiezdna flaga
Tam ponad nami tu taka sama x2

Jesteśmy międzygwiezdni
Na Ziemię tu przyjezdni
Kochamy, współczujemy
Nim z obłokiem znikniemy
Znikniemy
Nasze ślady na niebie
Idziemy szukać siebie
Jesteśmy przezroczyści
Bracia wody i liści

My międzygwiezdni tylko przyjezdni
Chwilowo ziemscy całkiem współcześni
Nad nami flaga to gwiezdna flaga
Tam ponad nami tu taka sama

Bruce Willlis powraca w wielkim stylu

W końcu.
Koniec kłopotów.
Największe problemy ludzkości zdają się być rozwiązane.

Czy jest Bóg?
Głód na Ziemi.
Wojny.
Wyścig zbrojeń.
Aids.
Efekt cieplarniany.
Kryzys ekonomiczny.
Żydzi i lesbijki.
PO i PIS.
Komuchy.
Książęta w sutannach.
Cena baryłki.
Kurs rubla transferowego.
Ekolodzy.
A jakże – tysiące kilometrów polskich autostrad.
Nibiodegradowalne? miliardy butelek pet.
Piętrzące się rachunki.
Dwója w szkole.
Zatkane i obesrane kible.

Uff.
Koniec z tym wszystkim. Na zawsze? 
Dinozaury też tak myślały…
Nie dam opanować się wątpliwościom. Koniec kłopotów i już ! Rozłożę sobie wygodnie leżaczek ustawiając go w kierunku nadciągającej fali uderzeniowej i z uśmiechem na ustach popatrzę jak wszelkie problemy mojej rasy te poważne i te wydumane znajdują proste i jednoznaczne rozwiązanie.*

Planetoida Apophis 13 kwietnia 2036r zaprasza na pokaz.

*Obawiam się niestety, że z leżaczkiem jak i z uśmieszkiem, już kilka lat przed ewentualnym uderzeniem może być krucho… Wystarczy wyobrazić sobie, że można bedzie zaciągnąć niewyobrażalne kredyty bez konsekwencji i żaden najbardziej zatwardziały bandzior vel psychopata nie posiedzi dłużej niż kilka lat za najstraszniejsze zbrodnie… Nie trzeba nam planetoidy. Piekło na Ziemi rozpęta się wiele lat wcześniej.

3D sucks ver2

Swojskie krasnoludki, obraz „Śniadanie na trawie” Moneta i telewizor. Cóż może łączyć te tak odległe wydawałoby się tematy ?
Odległe – pozornie.

Krasnoludki.
Każdy od dziecięcych lat wie, że siedzą od zawsze w pudle zwanym telewizorem – odpowiedzialne są za cuda i dziwy pokazywane przez magiczną skrzyneczkę. Ostatnio coś im się repertuar zubożył i wyjałowił ale to już inny temat.

Śniadanie na trawie.
Impresjonistyczny malarz z powodzeniem udowadnia, że odpowiednia manipulacja plamkami – punktami może powodować złudzenie ciągłości i pełni.

Telewizor
Pokazuje informację dwuwymiarową budowaną w przestrzennych procesach fizycznych ( działo elektronowe, plazma, kryształy – krasnoludki ) ograniczoną do wielkości matrycy sprzętu ( ilość pikseli – Monet)

Czy żyjemy w czyimś ogromniastym telewizorze ?

3D sucks

Od wielu tysiącleci próbujemy odwzorować postrzeganą rzeczywistość. Gliniane tabliczki, płaskorzeźby, obrazy miały uwiecznić „moment”, oddać jak najrealniej sytuacje. Na przestrzeni dziejów mistrzowie wymyślili rozmaite techniki i sztuczki umożliwiające prezentację przestrzeni i głębi. Trzy wymiary zakląć w 2 wymiarowym tworzywie. Dziś w dobie elektronicznego amoku najpowszechniejszym sposobem konsumpcji fantasmagorii i wizji jawi sie telewizja. Do tej pory zaklinająca świat standartowo – dwuwymiarowo. Ale powoli już kolejny raz do naszych drzwi puka technologia 3D. Nie wystarczają już płaskie miraże wieczornej szklanej pogody. Technologia w założeniu mająca przybliżyć śmiertelnika do najrealniejszej wizji rzeczywistości może okazać się jednak krokiem w ślepą uliczkę. A co jeśli nasza percepcja i wiedza o świecie jest błędna? Co jeśli tak naprawdę świat i cały wszechświat jest dwuwymiarowy? Co jeśli my to tylko trójwymymiarowy hologram – pochodna nieznanych procesów tego machinarium ? Może to właśnie do tej pory, za naciśnieciem guzika, każdy z nas posiadał w domu własny prywatny symulator – najbliższą prawdzie symulację rzeczywistości? Czy aby wkraczając w zezowaty świat 3D nie stajemy się ofiarami zdublowanej omyłki?  Czas pokaże, póki co miejmy nadzieję, że znudzona kosmiczna rączka nie naciśnie na pilocie ogromniastego czerwonego guzika z napisem OFF a w kosmicznym sferycznym hologramie-ekranie zagości mrok.
Bóg raczy wiedzieć kiedy będą nadawać kolejny odcinek tej telenoweli i czy utrzymają się wskaźniki oglądalności.