Racjonalista

Obserwując rzeczywistość, posługując się własną subiektywną jej oceną dochodzę do wniosku, że otacza nas kłamstwo i wszechobecna manipulacja. Zmyłka zmyłką zmyłkę pogania. W każdej dziedzinie życia.  Nie sposób umysłem racjonalnym odróżnić całej prawdy od części prawdy, małego fałszu od całkowitego przeinaczenia. Jednostka nie posiada narzędzi weryfikacji i kontroli informacji – przedstawianej oficjalnie wizji świata. Jedyną racjonalną obroną przeciwko temu stanowi rzeczy jest wykorzystanie strategii jak najbardziej nieracjonalnej – wiary.
Wiary we własne przekonania i poglądy. Kreowanie własnego kontrświata, jego reguł i logiki oraz dzielenie się tą wiedzą za pomocą dostępnych środków komunikacji społecznej.
Wiara racjonalną odpowiedzią na kłamstwo ?

Mandala

Kolejna „bogata” noc. Budzę sie oblany potem, wymięty i zmęczony. Jak to jest, że jednej nocy otacza mnie ciemność i pustka, nocne godziny to oaza nicości, a podczas drugiej walczę na rollercoasterze nieprawdopodobnych (?)  zdarzeń i przeżyć ?

Woda chlupocze obijając się o brzegi. Nie sposób jej nagle zatrzymać.
Podobnie jest z uczuciami. Wieczorem ciągle pod czaszką chlupocze fala emocji z całego bogatego w przeżycia dnia. Nie ma siły aby je jednym ruchem poskromić. Przypływ i odpływ. Przypływ i odpływ. Zamykając oczy odcinamy się od świata zewnętrznych bodźców więc fala koktailu hormonalnego, neuroprzekaźników szuka nowej pożywki – zaczyna „obijać się” o świat zastępczy. Świat naszych wspomnień. Plażę pełną ziarenek piasku. Wzburzona fala napotykając plażę, wracając zabiera niektóre ziarenka, częściej te które były „bliżej”, czasami jednak fala jest na tyle mocna że zabiera też te z „głębi” plaży.
Zdarza się, że sztorm osiąga 10 w skali Beauforta i wzburzone morze wyrzuca nowe ziarenka na brzeg.  To sny-imaginacje które pamiętamy już po przebudzeniu.
Póki co w głowie powstaje kolejna różnokolorowa senna mandala. 
Rankiem znowu obudzę się zlany potem…