Dzień Sądu

Google – konfesjonał XXI wieku.

Magazyn pragnień, grzeszków, przewinień. 
Twoje najskrytsze myśli materializują się w formie zapytań w wyszukiwarce. Najgłębiej skrywane tajemnice – przetrawione, zapamiętane w internetowym wszechświecie.
Nikt nie wie o tym co myślę.
Czyżby ?
Pewnego dnia wyjdzie na jaw że TAM wiedzą o tobie wszystko.
Nadejdzie Dzień Sądu Ostatecznego ?

ABC Alergika siennego

1. Zażywaj leki np. Zyrtec (ogólnoustrojowe), Otrivin Allergy (nos), Polcrom (oczy) – nawet w czasie max. natężenia alergenów skutek murowany.

2. Paczuszka chusteczek jednorazowych powinna być zawsze pod ręką ( normalne strasznie zdzierają nos przy dużym katarze ).

3. Aby powstrzymać katar -nie siedź w chłodnym domu. Idź na pole na najgorszy upał – organizm zamiast kataru zacznie się pocić. Jeżeli to połączysz z dużym wysiłkiem fizycznym, efekt murowany.

4. Nie pal papierosów ( oczywiste ).

5. Nie pij napojów gazowanych i zimnych – podrażniają śluzówkę i  powodują jeszcze większy katar. Kończy się to z reguły bólem gardła.  Dobra jest herbatka, kawa Inka lub soczki wielowarzywne.

6. Nie pij alkoholu – niszczy śluzówkę i osłabia odprowadzanie śluzu z dróg odechowych i zatok. Ranne zaflegmienie murowane.

7. Wstawaj rano. Najlepiej koło 6-7 godziny. Dłuższe leżenie powoduje dłuższy poranny katarek.

8. Po powrocie z pola obmyj twarz a przed spaniem bierz prysznic i myj głowę. Mniej pyłków – mniej alergii.  

Jak jeszcze sobie coś przypomnę to dopiszę. Myślę że po zastosowaniu się do moich rad  hasło „Alergicy do piwnicy” odejdzie w niebyt, ;-)
 

Złoty.

Wycieczka rowerowa.
Uderzenie. Zacięta osłona łańcucha.
Zablokowane na amen.
Co zrobić ? – pyta załamana latorośl.
Nerwowo przeszukuję kieszenie.
Chusteczki, komórka, karty i złotówka.
Kiszka.
A może ?
Moneta. Dźwignia. Kilka ruchów i metalowa osłonka gnie się jak masło.
Możemy jechać.
Satysfakcja. Podwójna.
Mamy mocną złotówkę.

Słońce Arizony

Żyły przez 160 milionów lat.
Rodziły się, starzały i umierały.
Wszędzie kości. Miliony, miliardy ton kości.
Powinny tu być.
Wbijasz łopatę i … dinozaur.
Sadzisz pomidorki:
-Zenon! Chodź tu !! Znowu te cholerne kości.
Codzienna praktyka zaprzecza powyższemu obrazkowi.
Gdzie się podziały ?

Pewniego dnia przylecą.
Na tablicy przyrządów zapali się lampka stacji docelowej: „Ranczo Ziemia”.
Wyłapią co do sztuki – mają swoje metody.
Później  3xZ:  zabiją, zapeklują, zamrożą.
Ładownie mają pierwsza klasa ! Nowoczesne. Wszystko poukładane Tip-Top. Mucha nie siada.
Po ciężkim dniu pracy zbiorą się zdrożeni przy małym reaktorku atomowym w centrum sterowni. Ehh – ta widziała niejedno…
-Żeby tylko nie zapeszyć – splunął przesądnie drugim otworem gębowym trzy razy przez trzecią od lewej mackę – kliknij TrendVideoNetwork24 – rozkazał.
Bieżące notowania na intergalaktycznym rynku pomogą podjąć decyzję o kolejnej hodowli i „zasiewie”.
 

Wrrrrr

Słuchając sobotniej kosiarkowej kakafoni marzę o maszynie doskonałej.
Bez wybuchów mieszanki, bez wibracji, bez koszmarnego terkotania.
Marzę o Maszynie Ciszy.