Koniec promocji.

Allegro.  Oferty sprzedaży. „Flaga Polski 150×90 – kir gratis

„Kir gratis” to cena jaką przychodzi nam zapłacić za istnienie,
za niepodległość. Przylepiony na stałe – wręcz przyspawany do narodowych barw, towarzyszy nam poprzez historyczne dzieje naszego kraju. Nieodłączna para jak yin i yang – nasza flaga w żałobie.  Czy kiedykolwiek uda nam się przełamać los, odmówić i nie skorzystać z tej ponurej „promocji” ?
Zapłaćmy choć raz zwykłą cenę i odbierzmy pełnowartościowy towar – Ojczyznę w której barwy narodowe częściej będą powiewać na wietrze akcentując chwile radosne, chwile szczęścia zarówno tego prywatnego jak i narodowego.

 

Civilisation

Nie wiadomo jak, ani skąd się wzięła. Pewnego dnia pojawiła się i już. Na początku było ciężko. Wokół czyhały liczne zagrożenia i niebezpieczeństwa. Ryzyko zagłady było bardzo prawdopodobne, ale warunki okazały się sprzyjające – i … udało się. Kolejne pokolenia mnożyły się ku chwale Najwyższego.  Kolonia prosperowała.  Nie obyło się bez konfliktów z sąsiadami, które szczęśliwie zaowocowały poszerzeniem strefy wpływów. Odpady powstające na skutek rozwoju przysparzały kłopotów jednak rozsądna strategia pozwoliła rozwiązać i ten problem. Wiele generacji poświęciło życie aby w końcu nadszedł Złoty Wiek. Potęga kolonii osiągnęła apogeum. Stan taki trwałby pewnie długo, gdyby nie nagłe i nieprzewidziane zdarzenie.

- Poniedziałek, cholerny poniedziałek – ból pulsował w skroniach po niedzielnych imieninach.
Wiaderko pełne malarskich rekwizytów. W ręce pędzel. Na ramieniu drabina.
-Trzeba się wziąść do roboty. Za dwa dni ma być odbiór, a ten lokal przypomina chlew.
Wtem wzrok padł na sąsiednią ścianę.
-Oo, tego nie zauważyłem – zamruczał pod nosem.
Sięgnął po szpachelkę i zaczął bez zapału zeskrobywać pokaźnych rozmiarów wykwit pleśni.

Legenda

W końcu czeluście groty Smoka Wawelskiego ujawnią od dawna skrywaną tajemnicę. Sekret który zmieni na zawsze losy świata. Schowana starannie mała, niepozorna skrzynia, czekająca przez długi czas, ujawni swe przeznaczenie wszystkim przybyłym.  Dzień zjazdu Wielkich tego Świata na Wawel to TEN moment. Moment do którego prowadzi misternie zaplanowana sieć intryg i „przypadkowych” zdarzeń. Moment w którym dopisany zostanie prawdziwy koniec legendy.
Smok wawelski ujawni swą moc i bezlitosną potęgę.
Odnajdzie się jedna z wielu zagubionych bomb atomowych.

III WW

Wszystko zgodnie z planem.
Połknęli haczyk.
Za kilka dni będzie po wszystkim.
Kaczyński był idealny. Sympatyczny idealista. Taki co to ujmuje wszystkich.
Skala tragedii poruszyła cały świat. Media oszalały. Będą wszyscy wielcy.
Przylecą jak barany na rzeź.
W Krakowie nie mają gdzie uciec. Nie mają się gdzie skryć. Wąskie uliczki i tłum ludzi.
Zakorkowani.
Bum. Wielkie Bum. Korek wyskoczy z hukiem.
Pierwszym wystrzałem III Wojny Światowej.

Bum. Bum. Sruuum….#$!@%@  Cholerny wulkan. Misterny majstersztyk szlag trafił.
Leniuchy, kiszą się dalej w tych żałosnych rezydencjach i pałacach.
Cholera.
Tyle zachodu. I wielkie N-I-C.
Wszyscy wielcy pracują nad tym, czyżby mieli wyniki ? Zbieżność nie może być przypadkowa. Nieee.
Przechytrzyć mnie  – starego lisa. Niemożliwe.
Słyszę kroki. Skrzypnęły drzwi.
Znaleźli mnie !?
To koniec.

Co ? Kolejny koniec świata ?
Spokojnie.
Proszę szeroko otworzyć usta. Dziś grzecznie weźmiemy pigułkę ?
Szeroooko.
Aaaaaa.

10.04.2010

Szok.

10.04.2010 9:00 Program III Polskiego radia podaje. 
Wiedziałem i widzialem w wielu kanałach na własne oczy,a zarazem nie mogłem uwierzyć.
Cały dzień czekałem na wiadomość o Cudzie:
„Wylądowali, dolecieli, wszystko w porządku.”
Cudzie który nie nastąpił ani w sobotę,ani po przebudzeniu w niedzielny poranek.
Po raz kolejny Polska „Chrystusem Narodów”.
Po raz kolejny „Katyń”.
Kolejna ogólnonarodowa trauma.
Tak już mamy – Włosi wygrywają Mistrzostwa Świata,
Niemcy budują dobre samochody,
a my Polacy …

My nie poddajemy się, od wielu pokoleń trzymamy fason w reakcji na kolejną tragedię, na szyderczy chichot historii.

Szok.

My

Miasto.
Nie ma spokoju.
Rozmowy telefoniczne.
Głośne empetrójki.
Ploteczki złapane przelotem.
Nie jesteś obojętny.
Twój mózg koduje, analizuje.
Czy chcesz czy nie.
Powoli wtapiasz się w tłum.
Puls bije w zgodnym rytmie.
My.