Terapia objawowa

Człowiek XXI wieku – oderwany od przyrody, znajomych, drobnych codziennych przyjemności, harujący bez końca, bez widoku słońca w zatrutym, zatłoczonym środowisku. Myśliwy tropiący nałogowo komórki, mp-trójki, plazmy czy samochody. Ciągle niespełniony.
Myślą już nad tym. Co jeśli po podaniu leku przestaniemy zauważać swoją sytuację i poznamy smak prawdziwego szczęścia ?
Niższa pensja – RADOŚĆ,
Podwyżki – RADOŚĆ,
Choroba – RADOŚĆ.

Szczęśliwy nieszczęśliwy człowiek.

Maska

Badania dowodzą że najszybsze i najlepsze decyzje podejmuje się nieświadomie. Pytanie w taki razie kto jest za nie odpowiedzialny  ?  Fizycznie to jasne – ja – moje ciało reaguje i artykułuje. Neurologicznie – ?  Jaki błyskotliwy i elokwentny gracz tam w środku siedzi ? Kto pociąga za sznurki i podejmuje decyzje jeżeli moje świadome ja to patałach i nieudacznik ?

Dekonstrukcja

Hmmm… Wybornie.
Dostawa będzie na czas, a Najwyżsi Kapłani zadowoleni. Budowa Świątyni nie będzie zagrożona.
Trochę trzeba było czekać, ale warto było. Testy na pojedynczych egzemplarzach potwierdziły sukces.
Pomysł Gabiego z endorfinami genialny. Ten to potrafi żonglować genami. Radość i szczęście z harówki. Praca i szczęście w parze – kto by pomyślał.
HaHaha…. Cóż za przewrotność – szczęśliwi niewolnicy.
Za taki towar tylko 0,3 mexxa za sztukę ! Ci w imporcie poszaleli. Zaniżają stawki i wybrzydzają. Rozumiem hurt, rozumiem że musieli trochę czekać….
Ostatnie raporty mówią o sześciu miliardach. Powinno wystarczyć na dwa czasookresy.
Harvestery już w drodze.
Kolejny zasiew generacji uzależnionych hormonalnie od pracy wygląda obiecująco. Dziewicza Debris1287 już czeka …

Obcy

6 000 000 000 ludzi wokół. Czy człowiek jest sam ? Czy to co kołacze się pod czaszką na zawsze pozostanie moją własnością ?
Odrębność cielesna, odmienna konstrukcja psychologiczna, indywidualny bagaż przeżyć i doświadczeń, brak możliwości pełnego kontaktu – nawet przy obopólnych chęciach – to wszystko determinuje jakość kontaktów interpersonalnych.
Wielu wystarcza iluzja bliskości, ułuda porozumienia, miraż więzi. To sztafaż za którym kryje się prawda: jesteś wyobcowany w tłumie wyobcowanych. Jesteś sam jak kołek.
W życiu piękne są tylko chwile – chwile w których iluzję i ułudę bierzesz za dobrą monetę.

Idę poodkurzać…

Dopisane w 2010:
Hey napisał mi piosenkę do powyższego tekstu:

„chciałabym móc zanurzyć głowę
w strumieniu twojej świadomości
bezpowrotnie
chciałabym przez judasze oczu
twoich łagodnych
spojrzeć
kto tam? kto jest w środku?”


http://www.youtube.com/watch?v=bUi89G5eeJI&feature=related

Smuta

Może zamiast kłopotliwych naświetlań i leków zarządzających poziomem serotoniny w mózgownicy pomanipulować trochę w gałce ocznej lub okolicach zwiększając odpowiedź chemiczną proporcjonalne do ubytku światła. Może mózg nie zauważy ?

2+2=

Czy istnieje recepta na powodzenie i szczęście w małżeńskim stadle? Któż miałby ją przepisać ?  Łącząc się w pary powstaje między nami niepowtarzalna chemia, której żadne zewnętrzne siły ogarnąć nie są w stanie. To co dzieje się między dwojgiem ludzi jest tak unikalne… W związku tworzymy swoją własną mikro-historię – miłosno-wojenną pełną podbojów, zwycięstw, klęsk i rozejmów. Jakże podobną do tysięcy innych ale … nie do końca.  Każdy z nas czuje inaczej, ma inny system wartości. Dodatkowo w parze obdarowani jesteśmy podwójnie: w zdwojone słabości ale i w zdwojoną siłę. Najcenniejsze to umieć odnaleźć źródło siły i nie pozwolić zdominować się słabościom i egoizmowi. Niepowtarzalne trudno jest opisać regułką. Każdy musi napisać ten wzór sam. Właściwe trzeba pisać go codziennie na nowo uzupełniając zmienne i wyjaśniając niewiadome. Wszelkie pomyłki w dodawaniu i pierwiastkowaniu karane są surowo. Jedno jest pewne – na pewno nie poznamy recepty na sukces czytając kolorową makulaturę.
Schematy nie ogarną…

Prenatal

Naszą cywilizację można przyrównać do dziecka w łonie matki. Rozwijamy się, chłoniemy bodźce i przetwarzamy informacje.
Poznanie zawężają funkcjonalność i granice macicy. Podobnie jest z nami. Sondujemy środowisko-wszechświat. Zależymy od naszej pępowiny – gwiazdy dającej nam pokarm i energię. Próbujemy dociec praprzyczyny, prawdy. SKĄD ? PO CO ? DLACZEGO ? JAKI BĘDZIE KONIEC ? Zbieramy poszlaki i rozszyfrowujemy tropy. Nawet gdy mamy i spotkamy brata bliźniaka nie jest pewne czy będzie bardziej świadomy od nas.
Po 9 miesiącach płód staje się dzieckiem i otrzymuje szansę aby poznać co to samodzielność, tajemnicze dźwięki zyskują realny kształt, a świat którego istnienie przeczuwał staje przed nim otworem.
Dosłownie ;-).
Zastanawiam się czy i kiedy dla naszej cywilizacji upłynie magiczne 9 miesięcy i przyjdzie czas Rozwiązania.
GDZIE TA DZIURA ?