Buchalteria

Od narodzin do śmierci, a nawet i po niej zostawiamy finansowy ślad. Wygląda na to że byt człowieka to operacja finansowa.
Czyżby życie ludzkie to tylko zapis na koncie księgowym ? Tylko czy saldo tego rachunku odzwierciedla rzeczywisty stopień zadowolenia z życia – osiągnięty poziom szczęścia. Miliardy operacji finansowych kiedyś zapisanych na glinianych tabliczkach, dziś – na twardych dyskach, pamięciach kas, paragonach opowiadają historie naszych wzlotów i upadków. Proste cyfry kryją historię naszej cywilizacji.
Każdy z nas ma swoją linijkę w codziennym globalnym równaniu (nie)szczęścia*.

* niepotrzebne skreślić
 

Zasiew

Zastanawiałem się cóż to za podstawowa różnica dzieląca nas homo sapiens – wiodący gatunek ziemski  od wszelkiej maści otaczającego nas zewsząd pospólstwa.
Szybkość – raczej nie, gepard nie daje nam w tej dziedzinie jakichkolwiek szans. A może wyjątkowość anatomiczna -  wspólny kod DNA  wszelkiej maści gadzin i padalców wskazuje i że i tu naszą wyjątkowość możemy włożyć pomiędzy bajki. Malujące psy, żonglujące foki, budujące wikłacze,  „migające” szympansy, manipulujące koty,  magnetyczne ptaki…
Można by tak mnożyć przykłady szukać, mniejszych lub większych różnic.
Jest jednak taka jedna, jedyna podstawowa – kolosalna która pokazuje nasze miejsce w hierarchii stworzeń  na naszej planecie.
To możliwość świadomego opuszczenia planety i powrotu z reguły w jednym kawałku. Żadne inne stworzenie choćby nie wiem jak się starało i było wyjątkowe nie zdoła pokonać siły grawitacji i osiągnąć tego co człowiek przy pomocy kreatywności i zaawansowanej technologii osiągnął.

Zastanawiające jest to że teoria panspermii zakłada powstanie życia z „zarodków” wędrujących miliony lat poprzez otchłań kosmosu. Czyżbyśmy właśnie osiągnęli poziom kosmicznego siewnika ?