1.. 2 … 3 … szukam

Bóg kocha nieznane, kryje się tam gdzie nie sięga ludzki umysł. Przed laty zamieszkiwał konary drzew, bagna, sitowia, spadał wraz z gradem, objawiał swą moc potęgą błyskawic. Zamieszkiwał niedostępne partie gór, skrywał się w obłokach. A my ? Wyganiamy go bezlitośnie z jego kryjówek. Przeskanowaliśmy pnie drzew, osuszyliśmy bagna, zdobyliśmy niedostępne szczyty. Błyskawice mają coraz mniej tajemnic, a chmury zostały spenetrowane do cna przez radary i tysiące samolotowych igiełek penetrujących nieboskłon.  Docieramy ze szkiełkiem i okiem coraz dalej, głębiej … Czy okaże się kiedyś że nie ma już swojej kryjówki, swojego azylu ?  Będzie  … bezdomny ?  

Inżynieria mózgu

Nie da się ? Wręcz przeciwnie. Wspomnienia wracają. Zapachy, dawny(?) czas, gdy Ją poznałem. Gdy serce szalało w niespotykanym rytmie, gdy umysł zalewany koktailem hormonów szalał w obłokach. Wracają znajome korytarze, znajome postaci,  znajome ulice.  To niesamowite uczucie podniecenia, niesamowitości w powietrzu, niecodzienności. To nie zdarza sie co dzień. Wystarczy nastawić na patefonie TRICKY „Hell is round the corner”  – zaraził mnie Piotr Kaczkowski -  jak za pociągnięciem czarodziejskiej wajchy mój mózg wraca na tory sprzed lat. Czuję, jestem,  żyję  … w innym czasie. Porażająca siła skojarzeń. Psy Pawłowa w pełnej krasie. Pstryk!

totalna inwigilacja

System kościelny zawsze pazerny: na informację, kasę, możliwość wpływu … 

Spowiedź [kiedyś] – zrób źle, zapłać a my ci odpuścimy ….    Każdy z nas ma [powinien mieć] wewnętrzny kompas który wskazuje kierunek DOBRO-ZŁO. Jeżeli czujesz że popełniłeś zło, błąd. Nie idz do Kościoła ! Napraw swój błąd sam !  Przeproś, pomóż, napraw wynagródź. Odpowiedz sam twarzą w twarz za to co żeś uczynił. Chyba że potrzebujesz pośrednika który wie lepiej …  Twój wybór.

… to brzmi dumnie

Człowiek[umysł] – aplikacja kontrolująca bazy danych wspomnień, informacji o zachowaniu ciała, stopklatki znajomych twarzy, zdigitalizowane próbki zapachów….
Dziś jesteśmy na etapie szperania w bazie danych. Ciekawie kiedy ktoś znajdzie kod aplikacji …

Piejo kury piejo

Wiara składa się z jądra – sedna przekazu – i całej otoczki religijno-kulturowo-folklorystycznej. Wielu zatracając się w wirze rocznic, obrzedów, celebrowania celebracji celebracji ;-) zapomina o najważniejszym: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Nawet jak bliźni wsuwa szynkę w piątek, jak nie chodzi do kościoła, jak nie spowiada się proboszczowi. Może ośmielił się być Żydem, Arabem czy nie daj Boże gejem. Kochaj ! Amen.

Munchausen czyli zadziwienie.

Życie cię nudzi ? Straciłeś zdolność do dziecięcego zadziwienia ? Recepta na uzdrowienie  jest prosta. I leży tuż za progiem.

Wyjdź w bezchmurną noc przed dom, spojrzyj w górę. Nie, nie, nie zamierzam namawiać cię do patrzenia na uroczy obrazek. Uświadom sobie teraz że każdy punkcik to wielka rozgrzana kula ognia, mknąca gdzieś niewyobrażalnie daleko, a obraz na który patrzysz powstał w dalekiej przeszłości. Aktualny obraz kosmosu pooglądają pewnie wnuki naszych wnuków … Najśmieszniejsze jest to że Ty też stoisz na podobnej (może mniej rozgrzanej ) kuli mknącej przez kosmos w niewiadomym kierunku. Wszyscy tutaj na Ziemi jesteśmy kosmitami. Czujemy się jak u siebie ale to złudne uczucie.
Za każdym razem jak sobie uświadomię nasze położenie ogarnia mnie uczucie wielkiego zadziwienia, niesamowitości sytuacji. Oto stoję patrząc w twarz WIELKIEJ TAJEMNICY. GROZA I FASCYNACJA. Nagle pojawiają się pytania o których w nawale codzienności, przytłoczeni obowiązkami zapominamy.  Pytania podstawowe: kim jestem, co ja tu robię, jak jest moja rola, o co chodzi w tym wszystkim. Niesamowite ! Niesamowite ! Trudno oddać co w takiej chwili czuję. Najlepiej spróbuj sam !

Moja wina

Ciężkie jest życie kobiety : menstruacja, ciąża , męski szowiznizm, PMS, kolumny męża, kiecki koleżanek, zmarszczki, klimakterium no i ten straszliwy cellulit …   C-E-L-L-U-L-I-T  !
Moja wina, moja bardzo wielka wina …

Symbioza

Ludzie ! Ktoś się pode mnie podszywa ! Wczoraj byłem sobą, a dziś jestem nim. Jutro będę jeszcze kimś innym. Nie wierzycie ? No to zastanówmy się. Nasze ciało na okrągło odbudowuje swoje komórki, przemiany dokonują się nieustannie. Podobno co 7 lat statystycznie wymieniamy wszystkie komórki swego ciała na nowe !  To powód do rozwodu !  Po kilku latach całkiem obcy facet w łóżku ! A co z psychiką ? Czy przypominamy tego zahukanego młodzieńca z przed kilku lat ? Małżeństwo was nie zmieniło ?  Zmieniamy się. Czasami nie do poznania. Czy ja po 5 latach to ja, czy już ktoś inny ?  Tak naprawdę człowiek nie jest tworem. Jest procesem zachodzącym równolegle w płaszczyźnie fizjologicznej i psychologicznej. Procesem ? Raczej zbiorem splątanych procesów. Najlepsze jest to że na dużą część tego co się z nami dzieje nie mamy żadnego wpływu. Mi ludzkie ciało przypomina gigantyczne mrowisko, rój pszczół walczących solidarnie(?) przeciw całemu światu. Ciekawe gdzie w tym ukrył się pasożyt ? W symbiozę nie wierzę ;-)

Interfejs

Ciekawe czy możliwe jest porozumienie między nami.

Ustalilismy system
kodów, opisaliśmy otoczenie i przekazujemy sobie sygnały o
niebezpieczeństwie, bólu, głodzie, radości, zadowoleniu. Niektórzy
wyspecjalizowali się w przekazywaniu wrażeń: pisarze,
poeci,kompozytorzy. Tylko czy to co opisują rzeczywiscie możemy
zrozumieć. Mamy takie same oczy, ręce, ciało-jeden gatunek. Takie same ? Wątpię,
widzimy inaczej, mamy różną percepcję tych samych bodźców, inny poziom 
reakcji na ból, odmienną konstrukcję psychiczną, czy budowę fizyczną. 
Gdy mówię:  boli mnie. Płynie przekaz do drugiej osoby. Nie dość że
moje odczucia zostają zredukowane do zakodowanej wiadomości, to jeszcze
są filtrowane u drugiego człowieka przez jego system wartości, bagaż
doświadczeń. Inna reakcja nastąpi gdy skarżącego wysłucha współczująca
matka, a inna gdy będzie to kapral z jednostki.
Wygląda na to że bardzo trudno nawiązać nić porozumienia z drugim człowiekiem. Wymaga to: czytelnego w miarę pełnego przekazu, podobnych doświadczeń budujących świat rozmówców, obustronnej zdolności do empatii oraz szczerej chęci do porozumienia.
W warunkach naturalnych ciężko o spełnienie tych wszystkich postulatów. Zawsze można się starać ;-)